Newsy
Kup płytę!

newsletter


do pobrania

skórka do winampa

Pobierz skina do WinAmpa

tapetki

Pobierz tapetę #1 Pobierz tapetę #2
<< poprzednia 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 następna >>

28 stycznia 2005

A wczoraj to nawet byłem w Radio Dla Ciebie i strasznie mi wstyd, że nikomu (no prawie) nie powiedziałem o tym.

Ale 1. tak jakoś wyleciało mi to z głowy 2. nie do końca wierzyłem, że to dojdzie do skutku i 3. nie przywiązałem do tego należytej wagi.

Więc już teraz mówię : przepraszam i obiecuję następnym razem o wszystkim napisać wcześniej na stronie.

Ale cały ten wstęp tylko po to, żeby powiedzieć, jaki to byłem fantastycznie wygadany i mądry w czasie wywiadu i jakie to niezwykle błyskotliwe myśłi płynęły z moich ust prosto w eter.

Bo to uwaga ogólniejszej natury.

Nie mam nic generalnie do muzyki tzw. "klubowej". Mało tego. Są tacy jej reprezentanci których lubię i cenię jak choćby Novika. Ale męczy mnie owczy pęd naszego zidiociałego społeczeństwa do tego aby teraz wszystkie zespoły nazywać Soundsystemami a tych nieszczęsnych demiurgów obsługujących przycisk on-off mienić dj-ami.... Zresztą tym bardziej jest to wkurzające, bo potwierdza, obserwację, że to młodzi ludzie, nastolatkowie lub o zgrozo studenci, pozornie najbardziej zbuntowane i niezależne jednostki wszechświata najczęściej wpadają w taki grżaski konformizm.

I przypominam sobie, jak bardzo w szkole bałem się że jestem lub mogę być inny i jak w miarę lat coraz bardziej miałem to w dupie i jak wszystko zrozumiałem dopiero wtedy kiedy moja 70-letnia babcia przy wigilijnym stole w obecności wszystkich powiedziała do innego członka mojej rodziny dosyć głośno: "Kiedy ty wreszcie schudniesz? Nie można na ciebie patrzeć". Babcia już naprawdę była wolna.

Pozdro.=================

26 stycznia 2005

Na samym początku przeproszam, za nasze opóźnienie. Trudno ale tak to jest jak gramy w składzie, gdzie prawie każy poza mną ma inne projekty muzyczne. Zresztą o tym nieco dalej...

To ze publiczność niechętnie wzięła udział w zabawie - jak napisała Małgosia, to nie przesadzajmy. Po pierwsze z tyłu widzialem całkiem wystarczającą grupkę gibających się postaci a i mnie osobiście mało kto przekonałby do skakania przed sceną. No chyba żę NIrvana albo Police... Nie ma takiego musu. Jesteśmy na koncercie dla przyjemności, po to, żeby spotkać znajomych, posłuchać czegoś fajnego. Ktoś chce poskakać - super. Ktoś nie chce - spokojnie. To my jesteśmy tam dla was a nie odwrotnie. I tak się dobrze bawimy a chodzi nam o to, żebyście i wy mogli się z nami dobrze czuć. Bez ciśnienia.

Jeśli chodzi o to, że nieczysto śpiewam... To jest oczywiście prawda. Ale zacznijmy od kilku ważnych faktów. Zespół Des Moines rządzi się kilkoma naczelnymi zasadami:
1. Prób nie może być więcej niż koncertów
2. Ma być fajnie.
3. Wojtek wymyśla partie gitary i nikt mu jej nie próbuje zmieniać bo to i tak jest skazane na niepowodzenie
4. Wojtek trochę niestroi bardzo sie tego wstydzi i bedzie nad tym pracował a póki co stroją chórki.
5. Ale to i tak nie przeszkodzi Wojtkowi wchodzić na scenę bo Wojtek a) to lubi b) uważa, że to jest dobre i skoro i tak nie może tego w danej chwili zmienić to skupmy się na przekazie energie...:)

A tak na marginesie to chyba widać, że w tym zespole to tak naprawdę tylko ja jestem amatorem. Ale to jest rada dla wszystkich. Chcesz mieć frajdę? Zawsze pracuj z ludźmi lepszymi od siebie. Problem tylko jak ich przekonać. Tu wyszło ciekawie. Maciek na codzień grywa samby i bossa novy, jazz i piosenke aktorską i studencką i po prostu nie ma gdzie przyp..... Fabian i Siwy obaj kończyli Akademie Muzyczną, i mają tą fantastyczną własność niektórych zawodowców, że są ciekawi bardzo różnej muzyki - nawet takiej prostej jak nasza. Sławek gra również w zespole Róże Europy ale nie jest to w końcu tak absorbujące zajęcie ;) wiec widzocznie potrzebuje częściej walnąć w gary. A Pcheła? Z Pchełą sie znamy już 13 chyba lat. Po prostu pasujemy do siebie. Mamy takie same poczucie humoru. Podoba nam sie ta sama muzyka. A poza tym to jest po prostu strasznie dobry człowiek.

Przepraszam chłopaki, że was tu tak na forum publicznym obgaduje ale w sumie nie ma jak ani kiedy powiedzieć wam wprost, że granie z wami w jednym składzie to jest niewiarygodna przyjemność, świetna przygoda. I straszanie wiele się od was nauczyłem. Howgh!

A jeśli chodzi o sam koncert. To mi też dostarczył wiele ekstazy... Super nagłośnienie wypożyczone z firmy Soundman Wielkie dzięki dla Dużego Smoka i Tomka Klimkiewicza, który nas świetnie po raz kolejny nagłaśniał. Nie wiem jak było z przodu - chociaż słyszałem, że było dobrze ale na scenie czułem bas i stopę - i to naprawdę czułem dobrze...:) Było dużo ludzi i jak złośliwie ;) zauważyła Dunja "nie wychodzili w trakcie koncertu". I to było fajne bo po poprzednich graniach w Karuzeli zaczynało mi się chcieć rzadziej to organizować... Ale nie ma co biadolić.

Teraz spróbujemy skończyć naszą czwartą płytę, zagrąć gdzieś w centrum Warszawy żeby i inni mieszkańcy tego pięknego miasta mieli okazję przeżyć to co zostało wyreglamentowane Jelonkowiczom. A w marcu w Karuzeli z (mam nadzieję) dwoma nowymi kawałkami.

Piszcie dużo.
Przekazujcie info znajomym mailem. Zaprośmy jeszcze więcej fajnych ludzi.
Do zo i pozdro.
Kończę ten bałagan
Wojtek=================

23 stycznia 2005

Jak ktoś robił zdjęcia na koncercie - niech sie podzieli i przyśle do mnie lub jeszcze lepiej do webmastera.=================

20 stycznia 2005

Przekroczyliśmy 10 000 wejść na stronę! Osoba z numerem 10 000 proszę, żeby się zgłosiła po odbiór nagrody.

A wszystkich zapraszam na nasz najbliższy koncert w Karuzeli 23.01 o godz. 21. (ale tak naprawdę to zacznie się o 21.30 bo Maciek musi dojechać z radia). Dużo fajniej się gra jak jest więcej ludzi, a pan Marek jak zwykle zaczął wieszać plakaty dopiero jak mu cztery dni z rzędu zaglądałem do knajpy i przypominałem. Pozdro.=================

23 grudnia 2004

Wielkie naprawdę wielkie dzięki za wpisy. Nie ma co udawać, że jesteśmy obojętni na to czy Wam się podoba nasza muzyka czy nie. Otóż nie jesteśmy. A przynajmniej ja nie jestem.
I skoro jest (jak wyczytałem) co najmniej parę osób, które lubią sluchać naszej muzyki - to ja idę pisać następne przeboje...
A poza tym życzę wszystkim co tu zaglądają przede wszystkim tego, żeby mieli okazję jak najdłużej doświadczać miłości i samemu jak najczęściej ją okazywać.
A po drugie samodzielności i niezależności w myśleniu, i podążanie własną drogą a jeszcze bardziej odnalezienie tej drogi.
Do zobaczenia w 2005 roku - roku, w którym nasz zespół zaczyna zapełniać stadiony a ja sam ulegnę wypadkowi uprawiając stage-diving w rozentuzjazmowany tłum. Pozdro.=================

21 grudnia 2004

Wczoraj byłem na koncercie i niniejszym dzisiaj bardzo polecam zespół FrogOff i strone: http://www.frogoff.com/=================

23 września 2004

Ta strona żyje póki ktoś się o nią pyta!

A tak serio to po prostu przez dłuższy czas miałem wszystko w dupie i nie ukrywam, że było to miłe uczucie. Pozdrawiam wszystkich w rozpoczynającym się 15 sezonie istnienia zespołu. Póki co od dłuższego czasu nagrywamy płytę w studio Rób Muzę. Nasze plany na ten rok to wydanie płyty (będzie to nasza 4 produkcja) w SP Records i (standardowo) osiągnięcie obrzydliwego bogactwa. A w Karuzeli na pewno zagramy - w październiku.=================

23 lutego 2004

S.P. Records wyda naszą czwartą płytę.

Dziękujemy tym samym naszej dotychczasowej wytwórni - firmie Pocałujcie Mnie Wszyscy w Dupę Records za wspaniałe chwile, które spędziliśmy razem. Życzymy wielu udanych następnych projektów.=================

<< poprzednia 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 następna >>