Newsy
Kup płytę!

newsletter


do pobrania

skórka do winampa

Pobierz skina do WinAmpa

tapetki

Pobierz tapetę #1 Pobierz tapetę #2
<< poprzednia 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 następna >>

28 stycznia 2004

Było granie. Jak zwykle. Marek z Karuzeli wywiesił plakaty dopiero na dzień przed, kiedy mu przypomniałem o imprezie! Następnym razem chyba sam je rozwieszę.

A w księdze gości wpis od Kamili. Pozdrawiam i przypomina mi się jak w RDC byłem w programie Artura Orzecha. Puścił kilka naszych kawałków po czym dzwonili słuchacze. Jedna pani przebiła wszystkich mówiąc mi tak: - Ja to dużo muzyki słuchałam... I Hannę Rek i Czesia Niemena i Trubadurów... I muszę powiedzieć, że to co robicie, to nie jesty takie złe! -

Mnóstwo takich opinii w życiu już dostałem. Mam dość. Szukam ludzi, którym to co robimy się podoba a nie takich, którym to co najwyżej nie przeszkadza. Możemy nie mieć wielu fanów ale na litość Boską niech będą żywi!!!!!!!!!!

Parę dni temu oglądałem eliminacje do Eurowizji. No proszę was, zalejcie mnie smołą, obsypcie pierzem i wygońcie na pustynię! Kiedyś Bob Dylan powiedział, że zna bardzo mało artystów, którzy na scenie nie zachowują się jak tanie dziwki. Przypomniała mi się ta wypowiedź, kiedy oglądałem mizdrzących się (zapewne na rozkaz reżysera) do ludzi estradowców, którzy zachęcali do głosowania (sic!) na siebie. Chyba tylko Marcin Rozynek powiedział to w miarę z klasą - reszta spokojnie na tą krótką chwilę zamieniła w szmaty.

A muzyka? Podobało mi się to co tam pasowało i było dobre - przede wszystkim Sistars, Kasia Klich i Marcin Rozynek. W swojej kategorii (czyli popowy lekki syf) dobrzy są również Lzy i Blue Cafe. Ale najciekawsze to były kosmosy jak Planeta z kolesiem nie wiedzieć czemu wyjetym prosto z grobowca a wywijającym rękoma jakby odganiał od siebie muchy albo rockową popelinę jak Offside którego członkowie mają na ryjkach wypisane słowo "szmal uber alles". Śmieszny był skulony piszczący Janusz Radek i zombie Ostrowska. Goya i Kiljański po prostu mdli. Kowalski i Golden Life łagodnie mówiąc nie z tej bajki. Po cholerę wszyscy się pchacie w to gówno? Czy naprawdę po to aby zaistnieć jesteście w stanie zrobić wszystko? Klaskać w dłonie pajacyki!

I żeby nie było wątpliwości - akceptuję udział tych zespołów co wymieniłem na początku - PPP profesjonalne propozycje popowe. Ci są tam na miejscu. Jak grasz rocka, poezję czy tzw. "chuj wie co" to pokazując się w tym programie tracisz dla mnie wiarygodność.

Howgh!=================

13 stycznia 2004

Jest granie! 21.01 godz. 21 jak zwykle w Karuzeli. Zapraszam.=================

8 stycznia 2004

Witam w nowym roku. Jest godzina 10. Ciemno. Śnieg sypie. Logiczna konsekwencja - wpadam w depreche. Mam już w ręku płytę z nagraniami z RDC - czyli dokładnie to co jest dostępne w katalogu mp3 ale w jakości audio. Ktoś reflektuje - proszę o maila.

W Karuzeli zagramy najpewniej ok. 22.01 w czwartek - bo choć w klubie nie ma specjalnie koncertów to i tak swoją dumę ma i byle gówno ( czyli nas) tak łatwo nie wpuści. Zawsze zwycięży z tobą kurs tańca, dyskusyjny klub filmowy albo - najcięższy kaliber -IMPREZA ZAMKNIęTA. Zreszta tak jest w każdym klubie, więc wybieram Karuzelę - bo znam ten klub od 13 lat. Tak jak któryś amerykański prezydent powiedział o dyktatorze jakiegoś bananowego państewka w Ameryce Lacińskiej - Tak, to jest skurwiel... ale to jest NASZ skurwiel. -

A z muzyki przypomniał mi się Adam Strug - niesamowity akordeonisty śpiewający mistyczno - religijne kawałki z własnym akompaniamentem - jak dobrze poszukacie to fragmenty znajdziecie w internecie.=================

17 grudnia 2003

A następny koncert mam nadzieje 8.01.2004 r. też w Karuzeli.

Teraz nagrywamy sobie (to akurat jest dobrze powiedziane) singla do radia w studiu SP Records. Realizuje nas Wojtek Kosma - wysoki człowiek o niskim głosie. I będąc w studiu zostawiłem płytę dla Sławka Pietrzaka - ale widać jeszcze nie przesłuchał bo nie dzwoni....;). Zresztą tak samo w Pomatonie Robert Jagodziński - choć tu jego asystentka powiedziała do mnie ciepłym seksownym głosem - niestety Robert jeszcze przesłuchuje waszą taśmę - zadzwońcie w drugim tygodniu stycznia - I to właśnie ten drugi tydzień stycznia najbardziej mnie rozbawił.

Nie ma na to rady ludzie - spójrzcie prawdzie w oczy wszyscy mają tu wszystkich w dupie. I dlatego postanowiłem powiedzieć, że są zespoły w Polsce, które mi się podobają np. Less is More (wszedłem na ich stronkę przed chwilą i muzyka jest bardzo w porządku - polecam), zespół Trudy z którym mieliśmy okazje grać na Przystanku Woodstock (z bardzo fajną wokalistką) ale chyba nie mają strony bo nie mogę znaleźć. Albo grający w Starej Prochowni zespół On-Off, którego słyszałem co prawda tylko na próbach - ale były bardzo fajne.

I tych zespółów jest na pewno więcej (ale teraz akurat nie pamiętam - dopisze później) ale nie dowiesz się o nich dobry człowieku bo wszyscy mają wszystkich w dupie i w radio usłyszysz w najlepszym razie wyjącego kolesia któremu tu wszystko się kończy i zaczyna - Gdańsk, Sopot, Gdynia. A to jest coś co akurat ja mam w dupie. I żeby skończyć ten przydługi wywód optymistyczną refleksją mogę stwierdzić tylko, że to dobrze że nasze dupy się od siebie różnią.

Pozdrawiam wszystkich którzy to czytają! Wesołych Świąt!=================

30 listopada 2003

Sporo tu namieszałem ostatnio. Ostatecznie koncert jest 2.12 (wtorek) o 22 w Karuzeli na Jelonkach. Przyjdźcie!=================

13 listopada 2003

OK jest termin nastepnego wystepu - 29.11. godz. 21 Stara Prochownia. Zapraszam.=================

13 października 2003

Zagraliśmy na Wiershow-ie. Ale była impreza. Opuszczony sklep koło Domu Kultury Stokłosy. Zimno. Deszcz pada. Mnóstwo ludzi ubranych na czarno czyta swoje wiersze. Ale potem tańczą, skaczą i wrzeszczą razem z nami. Ogólnie jeszcze nie mieliśmy takiego przyjęcia nigdy. Kto był - niech się wpisze do Księgi i powie jak to wyglądało z jego strony. Potrzebujemy jak najwięcej waszych opinii - tych negatywnych tak samo. Pozdrawiam wszystkich z Wiershowa - buźka dla organizatorów za to, że im się chce. Do następnego koncertu - chiociaż teraz nie wiem kiedy ani gdzie.=================

30 września 2003

Umieściłem wszystkie mp3 z koncertu w RDC. Jest tego dużo - 50 minut w sumie. Tak teraz gramy.
Pliki ustawiłem w kolejności koncertowej, więc jeśli ktoś chce przeżyć koncert niech słucha po kolei... Na bis w starej wersji "Mahijo".=================

<< poprzednia 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 następna >>